Jak dbać o cerę? Pytanie często pomijane

Kobiety są cudowne, a za tę cudowność jest im szczególnie wdzięczna ich cera. Chyba żaden facet nie potrafi tyle spędzić przed lustrem co kobieta. Postanowiłem sprawdzić co takiego fascynującego jest w dbaniu o cerę, nienagannym makijażu i super starannym wyglądzie. Zgodnie z zasadą ‘uczmy się od najlepszych jak dbać o cerę’ postanowiłem zasięgnąć informacji prosto z Korei.

Oto wnioski okiem faceta

jak dbać o cerę

Podczas gdy mężczyźni uprawiają w łazience sprint, kobiety biegają w ultra maratonie. I nie chodzi tu o czas spędzony przed lustrem ale o mentalność. Pewne rzeczy bowiem bardzo trudno jest naprawić, gdy się zaczynają psuć. Porównam to do samochodu, o który przez pewien czas nikt nie dbał. Niby można go potem podreperować, ale to nigdy nie będzie już to samo co samochód o który dba się od młodości, regularnie smaruje, wymienia oleje itp.

Zmierzam do tego, że dbanie o cerę jest procesem liczonym w latach. Każdego dnia dokładamy małą cegiełkę po to aby za 20, 30, 40 lat wciąż dobrze wyglądać i co najważniejsze, dobrze się czuć.

Wydaje mi się, ze temat znają szczególnie świeżo upieczone mamy, które na pewien czas zapominają o sobie i skupiają się wyłącznie na dziecku.

Dlaczego Korea?

Okazuję się, ze dbanie o cerę również wymaga odrobiny wiedzy, aby robić to dobrze i co najważniejsze, bez szkody dla naszej kóry.

Nie jest to bez zaznaczenia również w kontekście dzieci. W Korei bowiem prócz podstawowej higieny, do której należy chociażby codzienne mycie zębów, dzieci uczy się również dbania o cerę. Idea jest bardzo logiczna. Wielu z nas, w okresie dojrzewania , miało problem z wypryskami i pryszczami, jako efekt nieprawidłowej pielęgnacji (o tym później). Dlatego Koreańczycy uważają, że lepiej zapobiegać niż leczyć…i chyba mają rację. Dowiedziałem się też, że z cerą jest trochę jak z dziećmi-każda jest inna i to co świetnie działa u naszej sąsiadki niekoniecznie będzie takie dobre dla nas. Dlatego punkt pierwszy: poznaj swojego wroga, lub inaczej – to z czym boryka się twoja cera. Czy jest sucha, czy tłusta, czy może mieszana….

A ponieważ, jako facet, myślę językiem bardzo prostym, spróbuje przełożyć pewne rzeczy po męsku.

Krok pierwszy-zanim użyjesz kosmetyków, oczyść skore

Jako dziecko, często łapałem w moim rowerze gumę i czasami nawet próbowałem ją sam naprawić. Tylko że, wtedy wszyscy oprócz mnie wiedzieli, że łatki nie przykleimy na denatkę, jeśli wcześniej jej starannie nie oczyścimy.

Tak samo jest z naszą skórą. Rzecz w tym, że nasza skóra broni nas przez rożnymi zanieczyszczeniami, które odkładają się na niej np. z powietrza. Jeśli jej nie umyjemy przed snem, możemy doprowadzić do zatkania porów i powstania wyprysków (oto pierwsza rzecz której mi nie powiedziano, gdy chodziłem jeszcze do liceum). Dlatego aby nauczyc sie jak dbać o cere trzeba poznać techniki jej oczyszczania.

Każdy z pewnością zna wągry. Skąd się jednak biorą? Mimo powszechnej opinii nie jest to uwięziony w porach brud, lecz mieszanka martwych komórek naskórka w polaczeniu z sebum i procesem chemicznym zwanym utlenianiem. Dodajmy do tego odrobinę bakterii i mamy pryszcze, czyli zapalenie i zakażenie. Ich rozdrapywanie powoduje, że rozsmarowujemy te bakterie po twarzy, co powoduje ich większą ilość.

A teraz coś extra: cały ten brud który gromadzi się na skórze w ciągu dnia, może powodować starzenie się skory. Dzieje się tak dlatego, że zawiera on wolne rodniki, które zabijają komórki skory. Nie myjąc twarzy przed snem dajemy im swobodę działania. Fajne? No, niestety nie, również w kontekście tego, że powietrze, w którym żyjemy jest coraz bardziej zanieczyszczone.

Jak więc dobrze oczyścić twarz?

Rozbijmy to więc na 2 etapy. Ale wcześniej cos dla Pań posiadających makijaż na oczach i ustach. Bardzo wiele razy widziałem jak kobieta ściera go wacikiem nasączonym płynem do demakijażu i schodzi to dość ciężko. Jak się okazuje, lepiej jest nasączyć płatek lub wacik i …przytrzymać kilkanaście sekund miejsce po miejscu. Niby logiczne. Tłustą patelnię tez zostawiamy aż odmoknie-) Idea tego procesu jest taka, że płyn przenika wtedy przez makijaż łącząc się z nim, dzięki czemu dużo łatwiej jest go zmyć.

Podwójne oczyszczenie czyli po co mi olejek?

Moim odkryciem było istnienie olejku myjącego. Przypomnijmy sobie teraz lekcje chemii z podstawówki. Na twarzy mamy tłuszcz, brud, być może olejek do opalania. Woda nie łączy się z olejem. Ale olej z olejem już tak i to właśnie on usunie tłuste zanieczyszczenia z naszej skory. Wystarczy go odrobine nałożyć na dłonie, potrzeć i rozprowadzić okrężnymi ruchami po twarzy. Przy okazji poprawiamy nieco krążenie.

Element drugi, czyli oczyszczenie kosmetykiem na bazie wody, aby pozbyć się pozostałych zanieczyszczeń.

Krok trzeci: tonizacja

Głównym zadaniem toniku jest nawilżenie skory oraz wzmocnienie jej naturalnej bariery ochronnej.

Tonik pomaga też w lepszym wchłanianiu kosmetyków właśnie dzięki nawilżeniu. Ale uwaga, wiele toników zawiera alkohol, który jeszcze bardziej wysusza skórę. Dlatego wiele osób rekomenduje używanie toników bez alkoholu.

Etap 4 (od czasu do czasu)-złuszczanie skory

Nasza skora w naturalny sposób pozbywa się martwych komórek. Dzięki peelingowi możemy temu procesowi pomoc i oczyścić naszą skórę z niechcianych lokatorów. Wydaje się to być szczególnie istotne w przypadku skory tłustej i trądzikowej. Martwe komórki zatykają bowiem pory powodując powstawanie tego, co tak bardzo nie lubimy.

A teraz kolejna ciekawostka: martwa skora ma swoje dobre strony. Stanowi bowiem naturalny filtr przeciwsłoneczny. Stosując peeling pozbywamy się tej ochrony. Właśnie dlatego wart ostosowac krem z filtrem przeciwsłonecznym aby ją uzupełnić (przynajmniej 30-ką). Ochrona przed promieniami jest ważna, bowiem promienie UV niszczą DNA komórek skory. To właśnie dlatego mogą powodować raka. A jak to jest w zimie? Być może wiesz (albo i nie) że 80% pomieni UV odbija się od śniegu celując prosto w nas-).

Nawilżanie czyli czego nie wiemy o wodzie

Niestety sama woda tutaj nie pomoże ponieważ jej cząsteczki są zbyt duże, aby moc przeniknąć do skory. Bardzo dobrze natomiast…wyciąga wilgoć. Czy po basenie lub kąpieli masz uczucie suchej, sciągającej się skory? To właśnie ten efekt. Dlatego stworzono kosmetyki nawilżające, które mają w składzie mniejsze cząsteczki.

No i na koniec…

Wracając jeszcze na chwilę do promieni UV. Wydaje nam się, że jeśli nie jesteśmy na wakacjach, to krem nie jest nam potrzebny. Nie prawda. Zwykłe wyjście do sklepu czy nawet siedzenie przy oknie naraża naszą skórę na promieniowanie. Niby niewiele, ale te minuty się sumują, a z czasem zamieniają w godziny, te w dni a następnie  tygodnie. Tutaj przykład Pana Billa McElligotta, który przez 28 lat będąc kierowca ciężarówki nie stosował kremów ochronnych. Efekt? Jedna strona twarzy zupełnie zniszczona przez słońce. Jadąc samochodem jesteśmy szczególnie narażeni na promieniowanie UV. Dlatego dbajmy o naszą skórę. W końcu jest to nasze wierzchnie ubranie.

Informacje zaczerpnięto z książki „Sekrety Urody Koreanek” Charlotte Cho. Jeśli chcesz poznać więcej info jak dbać o cerę, warto przeczytać.

Jak dbać o cerę

Czy zastanawialiście się po co nam wiedza na temat dbania o cerę? Okazuje się, że może ona istotnie wpłynąć na nasze samopoczucie i zdrowie. Zobacz krótki poradnik dla zabieganych.

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *