Bajka o Tomku bałaganiarzu

blog / Bajka o Tomku bałaganiarzu

Bajka o Tomku bałaganiarzu

W małej wiosce obok małego lasu, stała mała drewniana chatka. Mieszkał w niej mały chłopiec o imieniu Tomek. Tomek był zawsze pogodny i uśmiechnięty. Dzieci bardzo go lubiły bo gdy ktoś zaczął z nim rozmawiać od razu poprawiał mu się humor. Uśmiech Tomka miał jakby magiczną moc, bo potrafił przejść na inne dzieci.

Jednak Tomek miał pewną wadę: strasznie nie lubił sprzątać zabawek. Codziennie po szkole jadł obiad, a po obiedzie szedł do swojego pokoju aby się pobawić swoimi zabawkami. Nigdy jednak nie odkładał ich na miejsce. Były wiec wszędzie porozrzucane. Samochody leżały pod łóżkiem, klocki w kącie a książki leżały na dywanie.

Tomek jednak nie wiedział o jednej rzeczy. Gdy przychodziła noc i księżyc świecił już wysoko na niebie a Tomek zasypiał w swoim małym łóżeczku, zabawki nagle ozywały. Co noc zbierały się razem aby omówić sprawy minionego dnia.

„Dzisiaj, gdy nasz Tomek był jeszcze w szkole, do pokoju weszła mama niechcący nadepnęła na mnie. Zobaczcie jaką mam skrzywioną nogę”-powiedział mały plastikowy żołnierzyk.

„A ja już od 2 tygodni leżę zakurzona pod łóżkiem. Wiem ze Tomek mnie szukał ale ponieważ nigdy nie odkłada mnie na miejsce, nigdy nie wie też gdzie się znajduję-powiedziało małe czerwone autko.

Wtedy odezwał się Tim-duży pluszowy miś. Słuchajcie wszyscy. Skoro Tomek nie chce nas sprzątać to znaczy, ze nie jesteśmy mu już potrzebne. Co noc, Tomek śpi w swoim łóżeczku, piesek, w budzie, kotek na piecu, ptaszek w dziupli, a tylko my nie mamy swojego miejsca. Spakujmy się wiec więc i poszukajmy takiego domu, w którym będziemy codziennie sprzątane.

Zabawki, jak postanowiły tak zrobiły. Ciężarówka spakowała co mogła na swoją przyczepę i wszystkie ruszyły w drogę.

Gdy Tomek obudził się rano, zobaczył że w jego pokoju jest bardzo pusto. Nie było ani jednej zabawki. Pomyślał ze to mama je wszystkie pozbierała, ale mama o niczym nie wiedziała. Tomek zaczął więc ich szukać. Sprawdził każdy kąt, swojego pokoju oraz pozostałych. Zaglądał nawet do lodówki, i pod poduszkę ale nigdzie ich nie było. Mijały dni, a Tomek był coraz smutniejszy bez swoich zabawek. Wtedy zrozumiał, co się stało. Zabawki nie chciały być więcej bezdomne. Podobnie jak on, chciały mieć co noc swoje własne mieszkanie na półce gdzie mogłyby spokojnie spać i czuwać nad dobrym snem Tomka. Gdy pewnego wieczoru Tomek patrzył w niebo, zobaczył dwie spadające gwiazdy. Przypomniał sobie że że takie gwiazdy mają moc spełniania życzeń.

„Jeśli mnie tylko słyszycie, proszę wróćcie do mnie. Już więcej nie zostawię was porozrzucane po pokoju, obiecuję”.

Właśnie tej nocy wszystkie zabawki powróciły. Bardzo kochały Tomka i było im bardzo źle bez niego, ale chciały też, aby Tomek dbał o nie.

Gdy Tomek obudził się rano, cos ukuło go w plecy. Był to jego mały plastikowy żołnierzyk. Poczuł też, że w jego łóżku zrobiło się strasznie ciasno.

„Mój miso”-wykrzyczał radośnie. ‘Wróciłeś do mnie’.

Od tego dnia, gdy mama co wieczór przychodzi do pokoju Tomka, aby sprawdzić czy już śpi, nie może uwierzyć własnym oczom. Każda zabawka nareszcie ma swoje własne miejsce na półce, gdzie może z niecierpliwością czekać aż przyjdzie nowy piękny dzień i będzie znów bawić się razem z Tomkiem.

A o czym rozmawiają twoje zabawki, gdy ty spisz?

Zobacz inne bajki:

Kasia gra w piłkę

Magiczna moc uśmiechu

Chcesz być na bieżąco z nowymi bajkami? Zapisz się na newsletter pobierając darmowego e-booka TUTAJ. Gwarantuję sporo ciekawej wiedzy-)

Back to Top
Shopping Cart
Close

Brak produktów w koszyku.